Przez ponad dwa lata nielegalnie pobierał prąd. Został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży energii elektrycznej. To jednak nie koniec kłopotów 66-letniego średzianina.
Mężczyzna okazał się być poszukiwany przez sąd celem odbycia 4 miesięcy kary pozbawienia wolności. Za popełnione nowe przestępstwo odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Średzcy policjanci w wyniku realizacji sprawy operacyjnej zatrzymali 66-letniego mieszkańca powiatu średzkiego, który nielegalnie pobierał prąd. W mieszkaniu mężczyzny funkcjonariusze nie ujawnili licznika energetycznego, a jedynie prowizoryczną instalację. Pomimo braku licznika w mieszkaniu znajdowała się lodówka oraz telewizor, które działały.
Na miejsce wezwano pracowników firmy energetycznej, którzy dokonali pomiaru i stwierdzili pobór prądu.
W wyniku dalszych czynności policjanci na strychu domu ujawnili zerwaną plombę zabezpieczenia głównego. Ustalono, że licznik został zdjęty pod koniec 2018 roku i od tego czasu nie są pobierane opłaty za prąd.
Ponadto po sprawdzeniu w systemie ustalono, że 66-latek jest poszukiwany przez sąd w Środzie Śląskiej celem doprowadzenia do aresztu śledczego celem odbycia kary pozbawienia wolności.
Zanim mężczyzna został przewieziony do placówki penitencjarnej, w związku z popełnionym przestępstwem, musi liczyć się z kolejnymi konsekwencjami karnymi. Śledczy udowodnili zatrzymanemu nielegalny pobór energii elektrycznej poprzez pominięcie układu pomiarowego. Proceder 66-latka trwał przez dwa lata. Policjanci przedstawili mu zarzut kradzieży energii elektrycznej.
Przestępstwo to zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Oficer Prasowy KPP w Środzie Śląskiej
REKLAMA
REKLAMA