Gorąco na sesji w sprawie remontów chodników i dróg należących do powiatu. - Chodników nie naprawiamy, ale możemy pomóc w inny sposób - tłumaczył Witold Rutkowski.
W punkcie "15 minut dla sołtysów" padło sporo pytań dotyczących naprawy chodników i wykaszania terenów, których właścicielem jest starostwo. Sołtys Malczyc Beata Witowska pytała, dlaczego 6-latki z podstawówki muszą chodzić na wuef kawał drogi do hali sportowej. Co z małą salą gimnastyczną przy ulicy Dworcowej?
- Obecnie sala jest zbyt zawilgocona, aby mogły tam odbywać się zajęcia. Potrzebny jest gruntowny remont i osuszenie obiektu. Niestety zimą sala nie nadaje się do użytku. Koszty remontu są bardzo wysokie - tłumaczyła Marzena Łaziuk, dyrektorka podstawówki.
Kolejne pytania dotyczyły: naprawy kostki brukowej pod kaplicą na cmentarzu w Malczycach, dziur w jezdni w Kwietnie i wykoszenia rowu z krzaków w pobliży świetlicy w Wilczkowie.
- Jak nadejdą deszcze zaleje nam świetlicę. Rów zarośnięty jest wielkimi krzakami - mówiła Katarzyna Obłońska, sołtyska z Wilczkowa.
Gmina ma zlecić jakiejś firmie wykoszenie rowu. Po Wszystkich Świętych naprawiona ma zostać również kostka na cmentarzu.
Dzieci do ubikacji wrzuciły gaśnice
W punkcie "15 minut dla wyborców" jedna z mieszkanek poruszyła problem zmian harmonogramu wywozu śmieci. Według niej wcześniejszy był dobry i nie należało go zmieniać. Kolejne pytania dotyczyły hali sportowej.
- Płacę za halę 50 zł. Nieczynne są ubikacje. Ludzie po zajęciach nie mogą korzystać z pryszniców. Uchybień jest wiele np. w szafkach na ubrania nie ma wieszaków i rzeczy są wymiętolone. To jest dziadostwo przy pięknej hali, którą mamy - grzmiała jedna z mieszkanek.
Jeden z urzędników tłumaczył, że szafki muszą spełniać wymogi bezpieczeństwa i nie może być haczyków. Część ubikacji jest zamknięta, bo uczniowie wrzucają do toalet papier, gaśnice i inne przedmioty.
- Od września wszystkie toalety są już otwarte. Wcześniej nie było ciepłej wody w prysznicach, ale teraz ruszyło już centralne ogrzewanie i będzie pani mogła korzystać, jak najbardziej - tłumaczyła Marzena Łaziuk.
Kolejne sprawy dotyczyły braku koszy na śmieci w Malczycach i zwiększenia ilości pojemników na odpady przy domach. Radny Stefan Grycz mówił o fatalnym stanie domów przy ulicy Długiej i Mleczarskiej w Wilczkowie.
- Mieszkają tam ludzie starsi, którzy nie poradzą sobie z remontem. Trzeba naprawić lub udrożnić rynny. W czasie deszczu woda zalewa ściany i dach - mówił Grycz.
Niebezpieczna "sznurkownia"
Radna Maria Kasprzak interweniowała w sprawie budynku dawnej sznurkowni w pobliżu Kolonii Papierni w Malczycach. Obiekt jest niezabezpieczony i w fatalnym stanie technicznym. Nie ma tablic ostrzegawczych i bawią się tam dzieci. Kolejny problem dotyczy stada dzików, które od ponad roku pojawiają się na osiedlu.
- Naliczyłam 31 dzików, które przebiegły obok mnie. Zwierzęta wchodzą na pola i do przydomowych ogródków. Zgłaszałam problem w naszym kole łowieckim. Myśliwi tłumaczą, że nie mogą strzelać do dzików w terenie zabudowanym. Po to wybraliśmy nasze władze, aby czuć się bezpiecznie - tłumaczyła radna.
Wójt Piotr Frankowski obiecał zająć się sprawą sznurkowni. Ma też w sprawie dzików rozmawiać z kołem łowieckim.
Starostwo nie naprawi, ale pomoże...
Inne sprawy dotyczyły remontów dróg i chodników należących do Skarbu Państwa, co w praktyce oznacza, że należą do starostwa. Radni wielokrotnie prosili powiat o naprawę dróg i chodników w Wilczkowie. Na sesji usłyszeli, że nie jest to możliwe.
- Starostwo Powiatowe w Środzie Śląskiej nie zajmuje się naprawą chodników. To zasada, która jest przestrzegana. Możemy pomóc w inny sposób np. sporządzić dokumentację, którą użyczymy wójtowi. W przeszłości dostarczaliśmy też materiały budowlane - tłumaczył Witold Rutkowski, przewodniczący rady powiatu średzkiego.
Podczas sesji na prośbę sądu w Środzie Śląskiej wybrano czterech ławników i głosowano nad uchwałami.
Jacek Bomersbach
REKLAMA
REKLAMA